Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2019

Matka (nie)doskonała

Obraz
Palę się ze wstydu, porzuciłam swój blog na blisko 10 miesięcy! To nie był łatwy czas i wiele się działo, ale czas najwyższy powrócić i co nieco skrobnąć. O dzieciach na przykład. Jestem matką córki doskonałej. Świetnie wychowana dziewczyna, już 16-letnia, która od najmłodszych lat była stawiana rówieśnikom za wzór do naśladowania. Odznaki wzorowego ucznia, świadectwa z czerwonym paskiem i uścisk dłoni dyrektora plus list gratulacyjny na koniec roku szkolnego. Do takiej rzeczywistości przyzwyczaiłam się przez lata.  Córka urosła, ale wciąż problemów wychowowawczych nie przysparza. Nie jest to cukierkowa rzeczywistość, bo jako nastolatka ma swoje muchy w nosie, ale generalnie byłabym nieuczciwa, gdybym zaczęła narzekać. Mając takie dziecko człowiek dochodzi do wniosku, że jest rodzicem doskonałym. Dzieciaki nie siorbią, mówią dzień dobry i do widzenia, pomagają targać siaty z zakupami i sprzątają swoje pokoje. Brzmi nieźle. Więc spoglądałam z wyższością na dzieci rozrabiające,...