Mój kubeczek Lily Cup
O tym, że istnieje coś takiego jak kubeczek menstruacyjny, doniosły mi zaledwie kilka tygodni temu internety. Kompletnie mnie zaskoczyła ta metoda i na początku zdecydowanie nie przekonała. Jednak ciekawość wzięła górę, obejrzałam kilka recenzji i stwierdziłam, że muszę go wypróbować. Zamówiłam Lily Cup. Cukierkowy. Po prostu śliczny. Głęboki wdech i... Przez wieczór i noc zero przeciekania, w kubeczku może 2 łyżeczki zawartości. Aplikacja bezproblemowa, mniej fajnie się kubeczek wyjmuje, ale pewnie to kwestia wprawy. Oczywiście w międzyczasie spokojnie można korzystać z toalety. Zero kiszenia się w podpasce, na wszelki wypadek tylko wkładka, na której przez cały dzień pojawiają się może 4 krople po skorzystaniu z toalety. No dobra, czas na podsumowanie. W najcięższe dni kubeczek wyjmowałam co 12 godzin, spokojnie daje radę wypełniając się maksymalnie do 3/4 objętości. Wyjmowanie idzie coraz sprawniej. A prawdziwy test na skuteczność to wizyta na basenie, gdzie co pra...